chyba wróci wiosna
nabrzmiewanie pączków
przymus zielonego optymizmu
wrzask w gniazdach
i miotanie ikrą
głupie zaloty owadów
wszystko z pretensjami do wieczności
zamiast czerni i bieli
kolory bez charakteru.
*Wiersz autorstwa Bogusława Grzegorza Gołębiowskiego.
Wiersz jest o tyle ciekawy, że przedstawia nam w nietuzinkowy sposób zjawisko zwane wiosną. Osobiście przez lata była to moja ulubiona pora roku. Lubiłem w niej dosłownie wszystko, każdy promyk energii dającej nowy początek był błogosławieństwem. Odkąd w sposób niemal brutalny przekonałem się iż tęcza ludzkich zachowań, oscyluje w skali szarości, przestałem wierzyć w oczyszczającą moc wiosny.
Każdy koniec może mieć swoje pozytywne strony. Koniec dnia jest początkiem nocy, matki siły i witalności. Śmierć daje początek nowemu życiu, energia życiowa wraca do wszechobecnej siły i zatacza się koło. Jesień jest momentem w którym, każdy z nas może dokonać samooczyszczenia. Jeśli nie wiesz jak tego dokonać spróbuj modlitwy we właściwym sobie języku religii. Nie ma tu znaczenia jak nazywa się Twoja religia, ważne, żeby była ona dla Ciebie naturalnym językiem komunikacji twego wewnętrznego ja z Bóstwem.
Z dnia na dzień, widzę więcej nienawiści w naszym społeczeństwie. Z czego to wynika, może z tego, że jest nam za dobrze. Prawie każdy obudował się jak pancernik w swoim malutkim świecie. Stać nas na 100 kanałów, Tv plazmowy i niezliczony ogrom innych bzdetnych rzeczy. A nie potrafimy docenić przemijalności i życia, którym zostaliśmy obdarowani nie z naszej woli lecz z woli naszych rodziców.
O tym wie każdy, kto chociaż raz w życiu doznał daru miłości. Moim zdaniem obecna niezdrowa rzeczywistość, predestynuje nas do miałkości i bezcelowości. Pogoń za dobrze płatną pracą, domem i szybkim samochodem, przesłania nam duchową stronę człowieczeństwa. Kto odpowiada za obecny stan rzeczy ? Moim zdaniem, każda cywilizacji dąży do samozagłady. Objawia się to w rozchwianiu emocjonalnym czyli tzw. braku spójności jednostkowej. Bezustanny napływ złych informacji z każdej strony powoduje u nas ciągłe uczucie strachu. To, z kolei blokuje resztę żywotnych zachowań, mających podłoże w emocjonalnej czy, jak kto woli, duchowej warstwie człowieczeństwa. Nie dajmy się zwariować. Nie zapominajmy skąd przyszliśmy i dokąd zmierzamy.
Żyj tak, byś nie bał się własnego odbicia w lustrze.
Odnośnie najn doniesień gazety RP. Jeśli ABW podsłuchiwało dziennikarzy zgodnie z prawem i stosowali się do procedur to dlaczego przeciętny obywatel o tym wiem.
Popieram protest koniecPZPN.pl może uda nam się chociaż w małym stopniu ruszyć betonowe posągi odwiecznych działaczy i pseudo prezesów.
Bajzel na górze. Na dole też nie lepiej. Przestałem wątpić nie ma i nie będzie partii politycznej dla której dobro ludzi będzie priorytetem.
Z wielką trudnością, cedzę, informacje napływające ze szkiełka. Jest tego tak dużo, że gubię się w tym, co jest warte, a co warte nie jest.